Aktualności

Wiele osób w pracy żyje w ciągłym stresie


Prawie każdy pracownik w Niemczech, a mianowicie dziewięciu na dziesięciu, cierpi z powodu stresu w pracy. Taki był wynik ostatnich badań przeprowadzonych przez pronovę BK.

Powody? Trudne zadania w coraz bardziej złożonym świecie? Nawet nie blisko. Numer 1 z czynników stresowych to stała presja czasu z 38%, numer 2 to zła atmosfera w pracy, a brązowy medal za warunki powodujące stres w miejscu pracy otrzymuje stres emocjonalny.

Przede wszystkim praca w godzinach nadliczbowych jest dla respondentów trudna. W końcu co trzeci na dziesięciu musi być zawsze dostępny w wolnym czasie, czyli na wezwanie. Nie liczy się to jednak jako płatna dyżur w gotowości.

Tylko 40% ankietowanych robi codziennie przerwę obiadową, a prawie 30% w ogóle nie opuszcza pracy w godzinach pracy. Truizmem jest to, że przerwy, które świadomie służą relaksowi, są psychologicznie konieczne, a także poprawiają wydajność pracy.

Lekarze zalecają 5-minutową przerwę co 45 minut, 15-minutową przerwę co trzy i pół do jednej godziny na lunch. Te przerwy są przerwami tylko wtedy, gdy nie są przeszczepione nadmierną pracą.

Ale właśnie to robi wielu ankietowanych i tym samym dodatkowo potęguje stres: w przerwach rozmawiają o biznesie. Albo organizują spotkania i robią prywatne rzeczy. Nie robią sobie przerwy i dlatego nie są zrelaksowani po powrocie do pracy.

Stres spowodowany nieracjonalnymi warunkami powoduje mdłości. 2 na 3 badanych cierpi na napięcie w szyi, więcej niż jeden na dwóch cierpi na bóle pleców, co drugi na barki, ramiona i ręce.

Bieżące badanie potwierdza to, co ujawnił raport rządu federalnego dotyczący warunków skrajnych już w 2012 roku. Od 1990 roku wzrasta koncentracja pracy, tempo pracy i presja czasu.

Aż do połowy pierwszej dekady XXI wieku obciążenia te bardzo wzrosły, a następnie ustabilizowały się na bardzo wysokim poziomie w latach 2005–2011.

Już w 2012 roku choroby psychiczne znajdowały się na czwartym miejscu wśród wszystkich chorób, a głównym powodem tego był stres w pracy: depresja, ale także dolegliwości sercowo-naczyniowe aż do zawału serca, migreny i szumy uszne należą do powszechnych konsekwencji ciągłej presji czasu, złej atmosfery w pracy i stresu emocjonalnego. W końcu często dochodzi do wypalenia.

Niemiecka Konfederacja Związków Zawodowych wyjaśnia: „Badanie z 2015 r. Pokazuje, że obecność pracowników w Niemczech jest powszechna: prawie połowa (47%) pracowników w Niemczech stwierdziła, że ​​pracowali co najmniej tydzień pomimo choroby w ubiegłym roku mieć." Czynnik stresu w dużym stopniu, ponieważ „jest to szczególnie rozpowszechnione wśród pracowników z dużym obciążeniem umysłowym: zagęszczenie pracy, obawa o pracę i zła atmosfera pracy w oczywisty sposób przyczyniają się do tego, że pracownicy pracują pomimo choroby”.

Z drugiej strony nie ma zachęty pozytywnej: „Nie można uzasadnić założenia, że ​​wysoka identyfikacja pracowników z ich pracą również prowadzi do takiego zachowania”.

Indeks „Dobra praca” DGB pokazuje, że trzy główne czynniki stresu dla pracowników są ściśle powiązane z presją terminów, złą atmosferą pracy i stresem emocjonalnym (dr Utz Anhalt)

.

Informacje o autorze i źródle



Wideo: Stres okiełznany jak działa na nas stres i jak sobie z nim radzić - dr Agnieszka Mościcka-Teske (Grudzień 2020).